Musieliście kiedyś podjąć decyzję, która miała zaważyć na całym waszym życiu. Kiedy na szali nie ma dobrego wyboru i musisz wybrać między złem a złem? Kestrel stanęła w obliczu takiego wyzwania. Czy dziewczyna aż tak bardzo chce zaimponować ojcu, że wyzbędzie się wszelkich odruchów litości i wyśle ludzi na pewną śmierć? Co zwycięży – lojalność wobec ojca i imperatora czy miłość do Arina? Czy uczucie okaże się silniejsza niż idee i prawa?
Zdrada różni się od pierwszej części pod wieloma względami. Akcja została przeniesiona do stolicy kraju Valorian. To tutaj toczy się większość wydarzeń. Kestrel została poniekąd zamknięta w „złotej klatce”. Jako narzeczona księcia musi bywać na wszystkich balach i przyjęciach. Dziewczyna tęskni za Arinem i Herranem – krajem dzieciństwa. Nie może jednak okazać słabości. Za jej nieposłuszeństwo odpowiedzą Ci, na których jej zależy. Kestrel będzie musiała zmierzyć się ze zdradą, okrucieństwem i poniżeniem. Czy przetrwa w świecie brudnej polityki i dworskich intryg?
Czasami podarunek jest sposobem na pokazanie innym, że ktoś należy do niego.
Muszę przyznać, że Zdrada jest niemal tak samo pasjonująca jak Pojedynek. Osobiście bardziej podobała mi się pierwsza część trylogii, ponieważ więcej akcji było, że tak powiem, w terenie. Nie przeszkodziło mi to jednak zatracić się w powieści. Świat pędził dalej, a ja żyłam w swoim małym kąciku na kanapie, z książką w ręce pogrążona w przygodach Arina i Kestrel. Muszę przyznać, że książka może nieco zwalnia tempa, ale przygody nabierają inny wymiar. To już nie jest walka tylko o niepodległość, to walka o życie pod rządami ciemiężcy. Ciekawą postać przybrały przygody Arina. Mimo że momentami denerwowało mnie wieczne rozpamiętywanie Kestrel, to w końcówce przyszedł ten moment zaskoczenia. Akcja nabrała rumieńców i na planszę wkroczył nowy pionek.
-Ufam ci.
-Nie powinieneś.
-Wiem.
Starzy przyjaciele - nowi wrogowie. Kto okaże się lepszy w kły i żądła. Kto będzie miał lepsze sztony? Styl autorki utrzymał się na tym samym wysokim poziomie. Autorka ponownie zostawiła nas z zakończeniem, które wbija człowieka w fotel. Co ma począć biedny czytelnik w oczekiwaniu na zakończenie trylogii? Śle prośby do wydawnictwa o jak najszybsze wydanie The Winner's Kiss...


