Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moondrive. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moondrive. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 sierpnia 2017

Zaklinacz ognia – Cinda Williams Chima [PRZEDPREMIEROWO]


„Nadziei nie da się ujarzmić regułami, albo wcisnąć pod but przykrych doświadczeń. To błogosławieństwo i przekleństwo zarazem.”
2

sobota, 12 marca 2016

Panika – Lauren Oliver - recenzja


Dziwne, że ludzie mogą się znać przez tyle lat i tak bardzo mylić się co do siebie.

Czy zaryzykujesz i postawisz na szali własne życie, by wygrać przepustkę do "lepszej przyszłości”? Zmierzysz się ze swoimi największymi lękami i przeciwnościami byle pokazać, że jesteś coś wart? Zagrasz?

Panika to gra, w której sprawdzane są twoje największe słabości. Jeśli grasz, musisz liczyć się z tym, że możesz nie wyjść z niej żywy. Całej zabawy pilnują sędziowie. To oni ustalają reguły i wymyślają kolejne konkurencje. Wszyscy wiedzą, że istnieje Panika, ale już przez wiele lat, policja nie była w stanie złapać uczestników i przerwać gry. Jest jedna zasada: ani pary z ust… 

Stawką jest wielka kasa, ale stracić można znacznie więcej…


Człowiek wszędzie zabiera ze sobą swoje demony, tak samo jak zabiera ze sobą swój cień. 

To nie jest typowa książka dla nastolatków. Nie ma tu słodkich romansów, czułych słówek czy łatwego życia. 

Historia przedstawiona w powieści toczy się dwutorowo. Z jednej strony poznajemy zmagania Heather, z drugiej przeżycia Dodge`a. 

Ona postanowiła wziąć udział w rozgrywce trochę przez przypadek. Zdradzona przez chłopaka postanawia udowodnić, że jest lepsza niż on uważał. 

On natomiast, planuje zemstę za wydarzenie sprzed kilku lat i jako jedyny nie daje się złapać w sidła strachu. 


Nikt z nich nie był bezpieczny.
Już nie. I nigdy nie będzie.


Czy przeszłość wpłynie na teraźniejszość? Czy obcy człowiek może się stać kimś bliski, a najbliższa osoba, obca? Czy śmierć zakończy grę? 

Panika spodoba się zarówno nastolatkom jak i dorosłym. Czytając książkę stwierdziłam, że będzie banalna i niczym mnie nie zaskoczy. Historia, którą wymyśliła Lauren Oliver, mimo że nie jest nowatorska, potrafi sprawiać niespodzianki. Przewidywalny jest wątek sędziów – bardzo łatwo idzie rozgryźć, kim są. 

Historia niosąca ze sobą trudy życia z osobą uzależnioną czy też radzenie sobie z kalectwem bliskich. 

Bohaterowie, są postaciami złożonymi. Kierują nimi miłość, zemsta, przyjaźń i wierność sobie i swoim ideałom. Łatwo ich polubić i widzieć siebie jako jedną/jednego z nich. 

Opowieść przedstawiona w książce, lub też sami bohaterowie i ich zachowania, momentami mogą przerazić. Jednak to tylko podnosi wiarygodność historii. 

Panika to druga książka Lauren Oliver, którą udało mi się przeczytać. Pierwszą była 7 razy dziś, która nie zrobiła na mnie wrażenia. Tym razem jednak, książka miała to coś, co sprawiło, że pewnie jeszcze do niej wrócę. Trzymała w napięciu, które stopniowo wzrastało i do końca nie było wiadomo jak skończy się rozgrywka. 

Ode mnie jeszcze jeden minus za to, że nie wiadomo, co stało się z tygrysem ;( 

Na koniec mój ulubiony cytat:

Odwaga polega na tym, żeby iść do przodu, choćby nie wiem co. Może pewnego dnia znów będzie musiała stanąć na krawędzi i skoczyć. I zrobi to. Wiedziała już teraz, że zawsze jest nadzieja, światełko w tunelu – nawet pośród ciemności, strachu, pośród największych głębin. Zawsze jest słońce, po które można sięgnąć, i powietrze, i przestrzeń, i wolność. 
Zawsze jest jakaś droga, którą można pójść, zawsze jest jakieś wyjście. I nie trzeba się bać. 


PS Polecacie Delirium? 





9

niedziela, 21 lutego 2016

Szklany miecz, czyli co dalej z dziewuszką od błyskawic?



Uciekam, odkąd pamiętam. Uciekałam jeszcze w Palach, na długo zanim to wszystko się zaczęło. Unikałam rodziny, swojego losu, wszystkiego, czego nie chciałam czuć. I dalej to robię, wciąż biegnę przed siebie. Wymykam się tym, którzy chcą mnie zabić - i tym, którzy chcą mnie pokochać.

Powyższy cytat idealnie wręcz obrazuje całą książkę. Mare - dumna i nieugięta dziewczyna, którą poznaliśmy w Czerwonej Królowej, przestaje niemalże istnieć. Trudno jednoznacznie ocenić kim się stała. Czy potworem - jak określił ją Cal?

Mare w Szklanym mieczu toczy walkę ze wszystkimi - zarówno z wrogami, jak i z przyjaciółmi. Najcięższą walkę toczy jednak sama z sobą. Niestety nie można powiedzieć, że jest to zwycięskie starcie. Dewizą Mare stają się słowa Juliana: Każdy może zdradzić każdego. Nie potrafi zaufać nikomu. Shade, Cal, Kilorn - schodzą na dalszy plan. Służą jej jako narzędzia do osiągnięcia celu. Dziewczyna w całości oddaje się poszukiwaniu Nowych - Czerwonych z umiejętnościami Srebrnych. Silniejszych od jednych i drugich.

I w tym cały szkopuł. Mimo że autorka ciekawie opisuje przygody, są one dość schematyczne. Mare z drużyną szukają Nowego i... wpadają w zasadzkę. Nie raz, nie dwa...

Jednak zawsze można liczyć na Mavena. Nawarstwiają się jego kłamstwai intrygi. Opętany zazdrością, pożądaniem i żądzą zemsty chłopak zrobi wszystko, żeby zdobyć to, na czym mu zależy. Trzeba przyznać, że się nie poddaje i dotrzymuje słowa.

Mare z każdą stroną coraz bardziej zatraca się w sobie i nie potrafi poprosić o pomoc. Ukrywa się za maską obojętności, zimnej kalkulacji i determinacji. Nie umie jednak poradzić sobie z demonami przeszłości. Wciąż rozpamiętuje zdradę Mavena. Prześladuje ją iluzja stworzona przez Cień Płomienia - historia drugiego syna króla, współczującego, kochającego. Chłopaka, który rozumie potrzebę zmiany porządku świata, chłopaka, którego kochała. Marzy jednak by go zabić.

Cal nadal pozostaje starym, dobrym Calem. Wciąż ma swoje idee o które walczy. Śmierć ojca, zdrada brata i odkrycie prawdy o zabójstwie matki nie złamały w nim ducha. Mimo że wciąż szuka własnej drogi, sprawdza się w roli żołnierza, generała czy (poniekąd) dyplomaty. Zostało w nim dawne ciepło i dobroć, które mnie osobiście ujęły w pierwszej części. Staje się jednak postacią bardziej złożoną i dojrzałą.

Mare tworzy Armię Nowej Krwi. Nadciąga wojna. Jak skończy się los bohaterów. Kto wygra denerwujące starcie? Srebrni czy Czerwoni? Jak potoczy się przyszłość świata? Jedno jest pewne. Victoria Aveyard znów zaserwowała nam bardzo ciekawą końcówkę.

Kiedy Mare zaczęła rozumieć swoje błędy, trafia w zasadzkę i nie ma już czasu ich należycie naprawić czy choćby wyjaśnić. Postąpiła słusznie i odważnie. Jednak jak to się dla niej skończy? Czy zostanie niewolnicą nowego króla?

Przyznam szczerze, że czegoś mi w książce zabrakło. Trudno mi dokładnie określić czego, jednak pozostał pewien niedosyt. Może brakuje mi królowej Elary czyhającej na każdym kroku, czy Evangeline z jej metalowymi pająkami. Może denerwuje mnie Mare, która nie potrafi docenić tego co ma. Na pewno brakuje mi napięcia tak dobrze znanego z Czerwonej Królowej. Szklany miecz jest w tej kwestii bardziej stonowany. Dominują tu opisy podróży, starć ze Srebrnymi i walki o przetrwanie. Jednak czytelnik nie ma co liczyć na nagłe i wysokie skoki ciśnienia. Książki mimo wszystko na plus. Z przyjemnością przeczytam zakończenie trylogii, na które zresztą czekam z niecierpliwością. Niestety ono dopiero za rok.

PS minus dla wydawnictwa za dyskryminacje właścicieli książek w miękkich okładkach. My też mamy uczucia :( A mapa Norty byłaby bardzo miłą niespodzianką...

6
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.