środa, 31 sierpnia 2016

Nerve - Jeanne Ryan PREMIEROWO!

JESTEŚ WIDZEM CZY GRACZEM?

Vee jest uczennicą ostatniej klasy liceum. Otoczona przez popularnych przyjaciół zawsze pozostaje w cieniu. Pewnego dnia postanawia wyłamać się ze schematu i bierze udział w internetowej grze – Nerve – podejmuje się wyzwania i nieoczekiwanie zdobywa popularność przechodząc do kolejnego etapu. Początkowo wydaje się to być spełnienie marzeń – za każde wykonane zadanie dziewczyna otrzymuje wyjątkowe prezenty z listy marzeń. Czy jednak marzenie może być rzeczywistością? Czy piękny sen okaże się najgorszym koszmarem? 

Motyw książki Jeanne Ryan kojarzył mi się z Paniką Lauren Oliver (recenzja). Młodzi ludzie podejmują wyzwanie w imię swoich marzeń i lepszego życia. W Nerve akcja jest zdecydowanie szybsza. Praktycznie całość wydarzeń w książce dzieje się na przestrzeni kilku dni. Zadania jakich podejmują się uczestnicy są coraz bardzie wymagające i wyniszczające psychicznie. Czego się jednak nie robi, kiedy kuszą Cię perspektywą wolności, opłaconych studiów czy występami na Broadwayu?! 

Vee trudno byłoby nazwać szarą myszką. Fakt, nie wyróżnia się jakość szczególnie, poza tym, że jest świetną wizażystką, ale ma swoje grono przyjaciół i jest powszechnie lubiana. Dziewczyna zakochana w stylu vintage, marzy o studiach w szkole projektowania. Pewnego dnia postanawia udowodnić sobie i przyjaciołom, że stać ją na coś więcej – podejmuje wyzwanie w Nerve. Wszyscy zgodnie twierdzą, że to „nie w jej stylu”. Są w jeszcze większym szoku, kiedy dziewczyna kontynuuje podjętą grę. Vee zmaga się ze swoimi uczuciami, ze zdradą i pragnieniem lepszej przyszłości. Trudne relacje z rodzicami nie ułatwiają zadania. Czy Vee będzie grała do końca zaślepiona wizją lepszego jutra czy powstrzyma się kiedy stanie przed wyborem przeżyj czy giń? 
Ciekawą postacią jest Ian. Partner w grze Vee. Chłopak skrywa sporo tajemnic. Jest ciepły, troskliwy
i empatyczny. To bohater, który chyba najbardziej przykuwa uwagę czytelnika. Ian jest zabawny i ma do siebie dystans. Wydaje mi się, że takiego chłopaka chciałaby mieć każda dziewczyna. Bo, nie zapominajmy o tym, że poza megacharakterem jest przystojny. Najciekawiej wykreowana postać. 

W książce zabrakło mi lepszego opisu przeżyć Vee. Niby Nerve pisane jest z jej perspektywy, ale tak naprawdę trudno „zajrzeć do jej głowy”. Dodatkowo nie pogardziłabym ujawnieniem kilku „mrocznych” tajemnic Iana. Gdybym się czepiała (a dziś mam taki humor, że trochę będę) autorka mogłaby mimo wszystko, więcej uwagi poświęcić lepszemu wykreowaniu bohaterów. Nie mogę powiedzieć, że są jakoś mocno niedopracowani, co to to nie, ale brakowało mi pokazania ich motywów/myśli. Dodatkowo, jak dla mnie trochę za bardzo przeciągająca się historia ostatniego zadania (niezaprzeczalnie emocjonującego, ale za długiego). Toż to praktycznie połowa książki.

Książkę przeczytałam w kilka godzin, jako oderwanie od mojej codziennej literatury. Czyta się szybko, a akcja ze strony na stronę coraz bardziej się rozkręca. Fajna propozycja dla nastolatków. Ukazuje mroczne oblicze show biznesu i pokazuje do czego ludzie są zdolni, kiedy walka toczy się o ich marzenia. Emocjonująca końcówka, która skłania czytelnika do refleksji i dodatkowo pozostawia z wieloma pytaniami. 

Za książkę dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat



PS 2 września na ekrany polskich kin wchodzi film na podstawie książki :D Dołączam Wam zwiastun (to właśnie on skusił mnie do przeczytania historii Jeanne Ryan). 

Pamiętajcie o rozdaniu (klik)


14 komentarzy :

  1. Też już przeczytałam tą książkę i stwierdzam, że jak dla mnie była bardzo fajna. Czasem może i miałam ochotę dać Vee po twarzy i powiedzieć, żeby się ogarnęła. Czy tylko mi jej imię kojarzy się z owieczką? Xd
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Chyba mnie uwarunkowałaś, bo mnie tez już kojarzy się z owieczką ;p Miałam podobne odczucie odnośnie Vee - miała te swoje "momenty" grrr... :D

      Usuń
  2. Widziałam zwiastun książki i mam wielką ochotę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wciąż nie byłam na filmie :( ach... Ale polecam przeczytanie książki :D

      Usuń
  3. Wow.
    Niektóre książki mają w sobie coś takiego, że po prostu mnie do siebie przekonują. Wystarczy opis, okładka czy fragment zwiastunu i juz wiesz, że to jest to. Nie mogę się doczekać kiedy po nią sięgnę. Zdecydowanie zdecydowanie ZDECYDOWANIE mam ochotę ją przeczytać <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka ma hipnotyzującą wręcz okładkę ;D Ciekawa treść z bardzo dobrym zakończeniem ;p warto przeczytać :D

      Usuń
  4. Dawno nie czytałem dobrej książki. Po tej recenzji naprawdę mam ochotę przeczytać NERVE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa czy przypadnie Ci do gustu :D

      Usuń
  5. Wow! Muszę ją przeczytać, koniecznie! To totalny powiew świeżości na rynku, a historia wydaje się być obłędna!
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest ciekawa :D Coś innego :D

      Usuń
  6. Czytałam kilka recenzji tej książki i przyznam, że ta spodobała mi się najbardziej *brawo*. Książkę będę miała na uwadze, właśnie przez jej lekkość, bo mimo, iż dopiero zaczął się nowy rok szkolny to wiem, że będę potrzebowała czegoś na kilka godzin, aby odpocząć i nie myśleć o kartkówce z chemii albo sprawdzianie z historii. Do filmu tak bardzo mnie nie ciągnie, ale to głównie przez fakt, że teraz czekam bardzo na ,,Doctora Strange''. Minus jednak za okładkę, bleh. Można to było zrobić lepiej. Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej :D haha rosnę z dumy :D O dziwo mnie okładka się podoba :D pasuje do historii ;D

      Usuń
  7. Nareszcie dobra recenzja tej książki! Wszędzie natrafiałam na pobieżne opisy, bądź po prostu dwa, trzy zdania o tym, że jest super. Szczerze mówiąc okładka do mnie średnio przemawia, jednak opis to coś co mocno intryguje! Teraz wiem, że rzeczywiście warto po nią sięgnąć i nie mogę się doczekać, aż wreszcie to zrobię! :D
    Pozdrawiam, Ola z bloga Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka fajnie pasuje do treści :D może rzeczywiście nie robi wielkiego wow, na pierwszy rzut oka, ale później wiele zyskuje :D

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.